Wirtuozeria kroju

Z czym się na ogół kojarzy region Parmy? Ze świetną szynką oraz z najbardziej znanym serem na święcie. Do tej listy trzeba od dziś dorzucić jeszcze doskonałe garnitury na miarę.

Jest rok 1958. Raffaele Caruso – zdolny krawiec – opuszcza Neapol w poszukiwaniu pracy. Postanawia osiedlić się w okolicach Parmy. Jedyne co umie robić, to szyć świetne garnitury. Zakłada więc małą pracownię. Szybko zdobywa uznanie lokalnej arystokracji oraz notabli, którzy zamawiają coraz to nowe ubrania. W ciągu kilku dekad z dwuosobowej pracowni krawieckiej firma wyrasta na jednego z najważniejszych graczy w branży z 600 osobowym zespołem oraz blisko 70 milionami euro obrotu rocznie.

Pół wieku później do firmy Caruso wchodzi legenda w świecie męskiego krawiectwa - Umberto Angeloni. Świetnie ubrany, jak na rdzennego rzymianina przystało, uchodzi za cudotwórcę w świecie szycia na miarę. Zoptymalizował on produkcję garniturów redukując ilość ręcznej pracy do tych faz, gdzie jest ona niezbędna o ma faktyczny wpływ na jakość produktu. Dzięki jego rozwiązaniom szycie stało się bardziej efektywna, a poziom jakości został utrzymany.

To on będąc współwłaścicielem Broniego sprawił, że w garnitury tej marki ubrano agenta Jamesa Bonda. „Łącznie z pierwszym Bondem, w którym wystąpił Daniel Craig. Nigdy nie wierzyłem w ubieranie celebrytów, raczej w ubieranie bohaterów” – dodaje z dumą Angeloni. To za jego rządów Broni z jednego rzymskiego butiku wyrósł na globalną markę ze sklepami niemal na każdym kontynencie.

Angeloni wie, jak stworzyć najwyższej próby produkt. „W Caruso mamy oddzielną wzorcownię, w której rocznie robimy 4 000 prototypów dla różnych klientów. O konstrukcji garnituru wiemy literalnie wszystko” mówi przez firmy. Dlatego też oprócz własnej marki szyje również dla trzynastu czołowych firm na świecie. Każdy fragment garnituru jest pieczołowicie dopracowany. Dbałość o detal jest na najwyższym poziomie. Niemal obsesyjna.

„To co w garniturze jest najważniejsze i podstawowe to krój, a ten Caruso ma naprawdę dopracowany” – chwalą doradcy z warszawskiej firmy Balthazar (balthazar.pl), która współpracuje z Caruso. Konstruktorom firmy udało się tak dopracować produkt, że set rozmiarowy pasuje w zasadzie bez specjalnych korekt nawet na bardzo trudne sylwetki.

Marynarka szyta jest w całości na płótnie, co daje jej lekkość oraz miękkość. W ramiona są wszyte cienkie poduszki, dla poprawienia ich linii. Rękaw wszyty jest metoda con rollino w przeciwieństwie do neapolitanskiej spalla camicia. Polega to na tym, ze kula rękawa nieznacznie wystaje ponad ramie. Podnosi to je optycznie. Jest to po prostu jedna ze szkół tradycyjnego krawiectwa włoskiego.

Garnitury z Parmy maja nieco więcej „ciała” i wkładów formujących, ale wciąż zachowują włoską lekkość. Wszystko to zasługa bardzo dobrej konstrukcji.

Model spodni jest z niskim stanem, co dobrze pasuje i do sylwetki „z brzuszkiem”, jak i dla szczuplejszych mężczyzn. Nogawka, po włosku, jest na dole dość wąska, bo ma 19 cm. Oczywiście długość i szerokość dostosowane są za każdym razem do indywidualnego życzenia Klienta.

Długość marynarki jest nieco krótsza niż w konserwatywnych garniturach neapolitańskich, ale nie ma nic wspólnego z dość kuriozalnym trendem na bardzo krótkie marynarki. „Angeloni ma złotą zasadę, że w garniturze, prócz kroju, liczą się estetyka, jakość i funkcjonalność. A dziś wiele marek zupełnie o tym zapomniało, tworząc ubrania niespełniające oczekiwań odbiorców.

W próbnikach tkanin przeważają wełny od Loro Piany i Vitale Barberis Canonico. Jakość jest więc z najwyższej półki. Podszewski są wyłącznie Bemberg. Guziki tylko rogowe.

Do Caruso idealnie pasuje określenie value for money. W przypadku tej marki słowa „hand made in Italy” nie są wyświechtanym sloganem. Znów cały sekret tkwi w prostych rzeczach: szacunku dla tradycji oraz pasji. Bez tych faktorów nie ma mowy o dobrym produkcie. Caruso inwestuje w ludzi i skupia najlepszych konstruktorów w branży. Zespół świetnych specjalistów dba o to, aby na końcu produkt był najwyższej jakości.

Garnitury z Parmy nie są ani lepsze, ani gorsze od tych z Neapolu. Są inne. „ Prawdziwy koneser sztuki krawieckiej bierze to co najlepsze z każdego regionu, czy z każdej kultury” – podsumowuje Umberto Angeloni.

Balthazar od kilku sezonów skutecznie italianizuje polską ulicę. Poszukuje nowych marek, śledzi rynek i uważnie analizują każdy ciekawy produkt. „Staramy się cały czas dopieszczać naszych Klientów. Z garniturami jest trochę jak z samochodami – trzeba spróbować kilku różnych marek, bo każda daje inny rodzaj przyjemności oraz doznań” – dodają doradcy z Balthazara.

Szycie garniturów przez mistrzów krawiectwa z Caruso jest dla Balthazara naturalnym wyborem w rozwoju formy. Można śmiało powiedzieć, że Balthazar ma w tym momencie najlepsze marki z serwisem su misura na polskim rynku.

Prosimy o kontakt
w celu umówienia spotkania
   w naszym atelier